Polacy mają dość spory wybór, jeśli chodzi o narzędzia oszczędzania i pomnażania pieniędzy. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie spośród wielu produktów finansowych. Należy jednak pamiętać, aby nie lokować wszystkich środków w jednym instrumencie, ponieważ naczelna zasada inwestowania mówi o dywersyfikacji ryzyka.

Dywersyfikować znaczy w praktyce minimalizować ryzyko straty poprzez rozłożenie całego kapitału na kilka opcji, źródeł pomnażania. Spadki na giełdzie czy kiepski wynik funduszu można zniwelować, lokując pieniądze w obligacjach, lokatach (także tych strukturyzowanych) i polisach lokacyjnych. Innym sposobem jest wybór kilku rodzajów funduszy oraz kilku TFI, które operują na różnych rynkach (np. w Polsce, Azji i w Europie Wschodniej).

Wybór produktów inwestycyjnych jest łatwy, jeśli dysponujemy sporymi zasobami. Wówczas wkładamy do każdego koszyka część, np. po równo. Jeśli mamy mniej pieniędzy, np. kilkanaście tysięcy złotych, trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie o poziom akceptowanego ryzyka, tj. możliwość straty (ile pieniędzy mogę stracić?).

Warto też określić horyzont czasowy naszych planów, czyli ustalić, na jak długo wkładamy pieniądze np. lokatę, jednostki uczestnictwa TFI. Ustalmy , ile wolnych środków mamy i czy nie czekają nas w najbliższym czasie poważne wydatki.

Pamiętajmy też o zależności, że im bardziej dochodowy produkt, tym większe ryzyko utraty zainwestowanych pieniędzy i odwrotnie, tj. im mniejsza stopa zwrotu, tym większe szansa, że nie stracimy (dostaniemy tyle, ile się spodziewamy).